No prawda. Zrobili z niego króla jak zmarł. Tak to dla ludzi zawsze był pedofil i idiota.
Bo nigdy nie doceniamy ludzi zyjacych.Dopiero po ich smierci nagle sie okazuja idealni i wartosciowi.Tacy,ktorzy najpierw oczerniaja,a potem chwala,to wiadomo jak ich nazwac hipokryci i to do kwadratu.Najlepiej jak jeszcze po smierci niektorzy otrzymuja ordery ,medale za rozne zaslugi.Ale jak zyli to ich nikt nie dostrzegal.To prawda,najpierw nalezy umrzec,zeby o nas zaczeto mowic dobrze.Taki swiat,nie ma co.Szkoda gadac i szkoda slow.A ja Michaela Jacksona zawsze lubilem,podziwialem i w dalszym ciagu podziwiam.Bo to co on robil na scenie,nikt inny tego nie potrafi i to co on przeszedl w swoim zyciu,jest nie do pozazdroszczenia.Szkoda tylko,ze tak szybko ODSZEDL i w takich okolicznosciach.Czesc Jego pamieci.
ludzi zawsze się docenia dopiero po śmierci i tak również było z Jackson chociaż nie do końca, zawsze był królem popu
No nie królem,to on był już za życia.Ale podobnie jak i Amy Winehouse-chociaż Ona truła się narkotykami i alkoholem-tak i Michael Jackson-lekoman,nie potrafili za życia docenić tego co dała im opatrzność,talentu.